Menu

alchemia almaga

Zwarta forma opisu kontaktu żywego z przetrwaniem i zatraceniem.

W szambie gustujcie i się podlizujcie!

almagus

Ja was nie będę prosić,

macie haka, donosić!

Macie podjąć współpracę.

Macie dawać na tacę.

Mój pistolecik zmusi,

przerobić was na strusi!

Niech wiedzą qrwa w świecie,

jak bluzgać przestaniecie.

wy qrwa się dowiecie,

co mam na parapecie.

Karabin maszynowy,

do strzałów wciąż gotowy.

Ja was wszystkim zohydzę,

ja was tak nienawidzę.

Żadne autorytety,

jam waszym wodzem stety!

Wy qrwa mordy wraże,

ja rzucę was na twarze.

Musicie przejść ablucję,

chcę władzy restytucję.

Dam nowe wam morale,

przeciwnych ja rozwalę.

Przez rok grudzień trzynasty,

woda i chleb bez omasty!

Zróbcie ze mnie premiera

bo was weźmie cholera!

 

Ja qrwa nic nie rozumiem,

ja qrwa nic nie umiem?

Ja byłem, będę premierem,

a ty to qrwa zerem!

I wziął wdech za duży,

i pękł, aż pierzem kurzy!

 

almagus 07.05.2007

 

Nie nam w radyjo wstąpienie,

 wieczne w Maryji zbawienie.

Jaka odnowa moralna?

Jaka korupcja karalna?

Nie każdy ma życia teczkę.

 Czasu parafii troszeczkę.

Nie każdy jest po wyroku.

Nie zwolniliśmy kroku.

W procesji bożych klonów.

W „paprawie” oszołomów.

 

 

Zlustrowany koalicjant.

Jedynej wiary milicjant!

Pije krew, je ciało sfora.

Od ojca deerektora.

Trzymają się parapetu

muchy z Redyka klozetu!

Robi się straszny boży raj,

szatan nawiedza nasz kraj!

Więc w dewiantach gustujcie,

na faszystów głosujcie!

„Wolakuff” lejcie gnojowicę.

Skrycie w bożą chrzcielnicę.

Używaj sztuczek świńskich,

ucz się od Kac Czyńskich!

Zaświatów boże klony.

Poddany, sprzedany, ochrzczony.

 almagus 07.05.2007

http://www.youtube.com/watch?v=gFlFNG1RRq8

POpaprani i Spaprani!

almagus

 

Prawy i Sprawiedliwy prezesem.

W spółce węglowej albo miedziowej.

Partyjnie, żeby fachowo z sensem.

Prawnik arytmetyki bezgłowej.



Nie pamięta tabliczki mnożenia.

Ekonomista jego pomocnikiem.

Ekspert, wysoka gaża i premia.

Dlatego kończą tak złym wynikiem.



Państwowe spółki, chemii molochy.

Jak nie przygłup Rydzyka, to komuch.

Wyprzeda na złom, zostawi paprochy.

Wspomaga ich związkowy solidaruch.



Inżynier i naukowiec w odstawce.

Nie wykorzystasz ich dla kraju.

Ćwok partyjny podobny pijawce.

Ciemnota w raju siedzi na jaju.



Przez lat prawie dwadzieścia nic z tego.

Prawo do poprawki, spółki na złom.

Rozgonić tego gada prawniczego.

Dla dzieci praca. Budujmy swój dom!

 

Czy ktoś zna posła lub senatora, który wyszedł z Krajowej Sekcji
Nauki Solidarności?

 

almagus 29.04.08

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7365870,Manifestacja__Solidarnosci____Chcemy_wyrznac_frajerow.html

http://news.dobrestrony.na1.pl/index.php/a,s,id,5910,Druzyna-Macierewicza---ile-cie-trzeba-cenic.html

http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,82687307,82687307,Druzyna_Macierewicza_ile_cie_trzeba_cenic.html

 




Cechą narodową jest powierzchowne działanie

almagus

W walce z „terrorem” sam jest potworem.

 

Ruina z niejednego dworca.

Byle zamknąć, złomować tory.

Związkowcy wieczny nadzorca.

Na posadę i premię skory.

 

Rząd postulatów płacowych.

Przypadkowy, polskojęzyczny.

Związkowców zawsze gotowych.

Z kapliczką byt polityczny.

 

Coś musi zwrócić uwagę.

Nepotów ruina kolei.

Ma w sobie taką odwagę.

Trzeba ukarać złodziei.

 

Jak gruchnie na jednym torze.

Remonty dają możliwość..

To Bóg im też nie pomoże.

My prawo i sprawiedliwość.

 

Razem z solidarną Polską.

Terror ukróci złodziei.

Całym sercem za Wolską.

Ofiary dodają nadziei.

 

Mimo rozjazdu usterki.

Z utraty rangi zawodu.

Świadomy karambol wielki.

Szesnaście ofiar do grobu.

 

2012-03-05 almagus

Niewiadoma naukowca, publikowana nieobca.

almagus

Wiedza zdobyta stoi na straży.

Atomem uderzy jak w Japonię.

Metal z wodoru, o syntezie marzy.

Istnienie mocy wam udowodnię.

 

Nasz jasny świat nauk brany niecnie.

Społeczne tła, mętne wyznania.

Obłędem sianym naprawią koniecznie.

Zmienią na szkodę dobro poznania.

 

Można uczynić bombę z nawozów.

Można pochodną wytruć całe miasto.

W obronie wiary, wielu powrozów.

Ale jest czujność, aby nieczęsto.

 

Można pobożnym nagłaśniać pienia.

Można wiernym zmienić na zabijaj.

Można w imieniu innych potępienia.

I z Holokaustu majątek sprzyjaj.

 

Mały satrapa dorasta w kościele.

Nienawiść oznaką powołania.

W imieniu pana uczyni wiele.

Nacjonalizm drogą oczyszczania.

 

Maryja królową, Chrystus królem.

Mundur czy szata, widać namiestnika.

Już od przedszkola szacunek z bólem.

Kto nie uwierzy nocami znika.

 

Bezzębni co zgryzą ścierwa kości.

Z gotowanych uczty pańskiej szkieletów.

Co dadzą w radyjo, a sam pości.

Datki wody święconej odwiertów.

 

Rozgoryczeni, podatni na zryw.

W oszołomowej nadziei matni.

Dopadną wskazanych dopóki żyw.

Zemsta, nienawiść standard dostani.

2011-07-26

 

Cechą narodową jest powierzchowne działanie i pozwalanie
dokończenia przemian losowi. Takie postępowanie wynika ze słabej znajomości
nauk ścisłych, liczenia na opatrzność.

Katastrofa Smoleńska wykazała, że taka mentalność potrafi
rządzić państwem. Brak wiedzy i zdolności tłumaczy kłopoty Państwa Polskiego z
własnym bytem, przejmowanie steru władzy przez różne rezydentury wiary i
ideologii.

 

http://www.tvn24.pl/-1,1711921,0,1,ziobro-po-obawia-sie-krauzego,wiadomosc.html

http://www.tvn24.pl/-1,1711923,0,1,breivik-planowal-trzytonowa-bombe-zabraklo-mu-czasu,wiadomosc.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10010590,Co_dalej_z_raportem_Kalisza.html

 

http://www.youtube.com/watch?v=V5ACZkBmJBw

 

Światów kolizja, „zaświatów” misja.

almagus

Jakaś możliwość wyboru.

Los pierwszy, lepszy spod ręki.

Loteria tego wieczoru.

Spełniony lub śmierć i jęki.

 

Ufny w przedziale wagonu.

Cieplutko, powieka zmroku.

By nie przeszkadzać nikomu.

Obraz o domu na oku.

 

Polsko-wolska szlaku trakcja.

Zbawienia tory do Wolski.

Przy nich jest z bogiem i racja.

Patronat ich apostolski.

 

„Radyja” najnowsza technika.

Z bogiem na falach eteru.

Instynkt, opatrzność zanika.

Kaście, a braki dla wielu.

 

Podkłady torów spróchniałe.

Brak automatycznych blokad.

Wagony dziwne, że całe.

Ważne są zyski i rozkład.

 

Puszczone po  jednym torze.

Pomocą wciąż wiary orędzie.

Na wieczne wspomóż boże.

Na jak bóg da, to tak będzie.

 

Gdy na nic prawa fizyki.

A w państwie zdrady optyka.

Kolizji śmierć i krzyki.

Świat ufny ojca Redyka.

 

2012-03-04 almagus

                                Cierpiącym i ofiarom współczucie, i walka o bezpieczeństwo!

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11279235,Jeden_z_pociagow_wjechal_na_drugi___Nie_bylo_hamowania_.html

Jeden z pociągów wjechał na drugi. "Nie było
hamowania"

asz

04.03.2012 , aktualizacja: 04.03.2012 08:20

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114912,11279031,Katastrofa_pociagow_na_trasie_Krakow_Warszawa.html

Zderzenie dwóch pociągów na trasie Kraków-Warszawa. Są
zabici i ranni.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11278789,Katastrofa_dwoch_pociagow__15_osob_nie_zyje__56_w.html

Katastrofa dwóch pociągów: 15 osób nie żyje, 56 w
szpitalach. Trwa akcja ratunkowa

Przemysław Jedlecki, ot, maw, mar, rik

03.03.2012 , aktualizacja: 04.03.2012 10:11

 

http://www.youtube.com/watch?v=9VFy1gdk2u8

http://www.youtube.com/watch?v=Nt19NWYhGh8

© alchemia almaga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci