Menu

alchemia almaga

Zwarta forma opisu kontaktu żywego z przetrwaniem i zatraceniem.

Nienawiść od małego niepojednanego.

almagus

 

Nad łóżkiem moim Czarna Madonna.

Do niej się modlę o zdrowie wodza.

Mama mnie uczy, nakrzyczeć skłonna.

Gdybym zapomniał, on broni Boga.

 

Tata u Niemców, siostra jest starsza.

Nie umie bawić się ze mną w wojsko.

Ona ode mnie jest przecież gorsza.

Państwo otacza mnie przecież troską.

 

My dzieci wodza naszego podwórka.

Życie oddamy, bo zagrożony.

Marszu na Berlin będzie powtórka.

Polak Katolik jest okradziony.

 

Ojciec przysyła pieniądze z dali.

W zabawie muszę udawać Niemca.

Nagięli brzozę i uwiązali.
Nogi dyndały, stryczek okręca.

 

Znienawidziłem ojca do reszty.

Dobrze ze starsi przygięli brzozę.

Nasz wód powiedział takim areszty.

Bóg mi pomoże. Takim dołożę,

 

2017-08-08 almagus

 

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22201722,obywatele-niemiec-zdjeli-polska-flage-z-budynku-w-warszawie.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,22202670,dlaczego-teraz-pojawil-sie-temat-reparacji-od-niemiec-chodzi.html

© alchemia almaga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci